Archiwum

Archive for the ‘religia’ Category

FEMEN ODCINA PĘPOWINĘ

05/09/2012 1 komentarz

Zarówno Pussy Riot jak i Femen, mówią że walczą ze złem i robią to w imię dobra. Pussy Riot tłumaczy iż walczył ze złym Putinem, Femen z niesłusznym uwięzieniem i niesprawiedliwym wyrokiem. W obu przypadkach mamy jaskrawy przykład, jak można w imię czegoś mogącego być powszechnie uznane za słuszne, dokonać czynów perfidnych, złych, nieetycznych i nagannych moralnie.

˙

˙

–♦–

KALENDARIUM

21 lutego 2012 rosyjski zespół feministyczno-punkowy Pussy Riot, odśpiewuje w moskiewskiej Cerkwi Chrystusa Zbawiciela, utwór swego autorstwa, pod tytułem „Bogurodzico, przegoń Putina!”. Krótko po tym wydarzeniu, zostały one aresztowane pod zarzutem „chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną”. Po zapoznaniu się z nagraniem wideo z wydarzenia, a także z tekstem „wyśpiewanego” utworu, okazuje się, że w imię krytyki Putina i współpracującego z kremlowską władzą, zwierzchnika rosyjskiej cerkwi prawosławnej Cyryla I – dziewczęta z Pussy Riot zrobiły niezły „dym” w cerkwi, zarówno formą wykonania utworu, jak i jego treścią (gówno, gówno, gówno, Panie / Bogurodzico Dziewico, zostań feministką / Patriarcha Gundiaj wierzy w Putina, Lepiej by, skurwysyn, w Boga uwierzył… i tak dalej).

12 sierpień 2012 członkinie Pussy Riot zostają skazane na dwa lata łagru. Rozpoczynają się różne akcje protestacyjne, których uczestnicy wyrażają swą dezaprobatę dotyczącą wyroku.

17 sierpień 2012 W ramach protestu przed skazaniem Pusy Riot, członkinie grupy Femen ścinają w Kijowie krzyż, ustawiony w 2004 podczas Pomarańczowej Rewolucji, ku pamięci śmiertelnych ofiar radzieckiego CzK oraz NKWD.

22 sierpień 2012 FEMEN zapowiada niszczenie kolejnych krzyży.

22 sierpień 2012 Pussy Riot odcina się od całej akcji obalania krzyży zainiciowanej przez Femen. Marija Aliochina (Pussy Riot), w wywiadzie dla rosyjskiej „Nowej Gaziety”, powiedziała że protest dziewcząt z FEMEN nie wywarł na jej zespole pozytywnego wrażenia: – Ostatnia akcja ze ścięciem krzyża nie wzbudza niestety poczucia solidarności. Cóż, lekka to forma dezaprobaty, lecz jednak odcięły się od swych koleżanek.

–♦–

Zarówno Pussy Riot jak i Femen, mówią że walczą ze złem i robią to w imię dobra.
Pussy Riot tłumaczy iż walczył ze złym Putinem, Femen z niesłusznym uwięzieniem i niesprawiedliwym wyrokiem. W obu przypadkach mamy jaskrawy przykład, jak można w imię czegoś mogącego być powszechnie uznane za słuszne, dokonać czynów perfidnych, złych, nieetycznych i nagannych moralnie. W imię walki o dobro, dokonuje się ataku na symbole oraz wartości tworzące podwaliny nie tylko europejskiej cywilizacji. Nie wątpię, że w czasach gdy media indoktrynują swych odbiorców treściami robiącymi „kisiel” z mózgu, część osób może uwierzyć w tę demagogiczną dialektykę i stanąć w obronie obu grup. Część osób może stać się rezonatorem głoszonych przez nich tez; poszerzyć grono pożytecznych idiotów, myśląc że dołączają w szeregi osób oświeconych, tolerancyjnych, o „otwartym umyśle”.
Cerkiewny występ pań z Pussy Riot, przez część osób może być to nazwane chuligańskim wybrykiem (i nie będę zdziwiona), inni — na przykład wyznający jakąś religię — mogą określić je mianem obelżywej profanacji (i także mnie to nie zdziwi). Posługując się argumentacją pań, że zrobiły to ponieważ przedstawiciel moskiewskiej cerkwi prawosławnej jest w istocie współpracownikiem Putina, można jeszcze po solidnym naciągnięciu ich logiki, zrozumieć.

Z przedstawicielkami FEMEN, sytuacja wygląda inaczej. Ścięcie krzyża przezte panie oraz zapowiedź rozszerzenia akcji o następne krzyże (gdy piszę te słowa, upadło kilka kolejnych), osadza całe wydarzenie w innym kontekście, nadaje mu inny sens i wymaga postawienia odmiennych pytań.
Femen mówi, że krzyż sciął w ramach solidarności ze „Sromowymi buntowniczkami” (chyba takie może być tłumaczenie na język polski nazwy Pussy Riot) oraz protestu przed ich skazaniem na łagier. Dlaczego ścięły piłą łańcuchową wielki, drewniany krzyż postawiony by uczcić ofiary NKWD?! Protest ów zrozumiałabym, jeśli ścięłyby coś co jest emanacją państwowej władzy rosyjskiej, coś co symbolizuje władzę oraz państwo, które skazało pieśniarki na łagier – nie będę wymieniać co to mogłoby być, aby nie być oskarżona o podżeganie. Ścięcie krzyża, kojarzy mi się z pewną sierpniową nocą 2010 w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu i jedyne co wywołuje to niesmak i smutek.
Gdy spojrzymy na wcześniejsze działania pań z Femen, dostrzeżemy że złamały on schemat swego „rutynowego” postępowania. Przed akcją z krzyżem, panie z Femen błyskały nagimi piersiami, nie wykonując przy tym jakichś dodatkowych czynności – co najwyżej dzierżąc transparenty. Ścięcie krzyża było według mojej wiedzy, pierwszą akcją podczas której przełamały dotychczasową konwencję „biernego obnażonego oporu”.
Gdy dostrzegam jakieś zbiegi okoliczności, często zagłębiam się w temat by doszukać się czy były one w istocie dziełem przypadku. Podczas oglądania jak panny z Femen ścinają olbrzymi, drewniany krzyż, zaczęłam zadawać sobie pytania – czy pomysł ścięcia krzyża wpadł tym kobietom do głowy na drodze niekontrolowanej iluminacji, czy może zostały zainspirowane, nakłonione do jego ścięcia? Skąd panie należące do Femen (a są to studentki i uczennice), mają kasę na swoje podróże?
Działaczki z Femen, widziano ponoć z byłym ministrem, a obecnie zastępcą sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Nestorem Szufryczem, według niepotwierdzonych informacji, finansuje je Wadim Rabinowicz (Vadim Rabinovich) – członek organizacji Chabad (źródło), współzałożyciel i wiceprezydent  EJU (źródło 1; źródło 2; źródło 3) oraz właściciel koncernów medialnych na Ukrainie i w Izraelu.

Może do czasu swego „występu” na polskim Euro w lipcu, działały one w akcjach samodzielnych i nie inspirowanch przez nikogo z zewnątrz, a dopiero do akcji z krzyżem zostały przekonane i wykorzystane przez kogoś? A może Femen był przez kilka lat „hodowany” do czegoś większego, właśnie do czegoś takiego jak akcja z krzyżem w Kijowie? Może przez kilka lat budowano ich obraz – bezinteresownych, walecznych, samodzielnych, młodych i urodziwych pań, które nie boją się wystawić swych nagich piersi w imię różnych racji, z którymi często duża część społeczeństw się zgadzała i okazywała mniejszą lub większą sympatię Femenowi? Zyskały medialną popularność i zainteresowanie , a gdy nadszedł odpowiedni moment… odpalono je do wykonania tego właśnie podłego zadania o przewrotnej logice „solidarności z uwięzionymi koleżankami”.
Ścięcie krzyża postawionego ku pamięci ofiar NKWD, także wydaje się nie mieć cech przypadku, lecz posiada wręcz symboliczny wymiar. Zarówno charakter jak i symbolika dokonanego czynu, każe się zastanowić czy osoby należące do Femen, same wpadły na taki pomysły czy odegrały rolę narzędzia w czyichś dłoniach.

Cała sprawa zapoczątkowana lutowym „występem” w cerkwi, nabiera tym bardziej tragicznego charakteru, że są pierwsze ofiary śmiertelne z nią związane –  „napis »Uwolnić Pussy Riot« na miejscu makabrycznej zbrodni” (film z miejsca mordu); w Petersburgu znaleziono zwłoki mężczyzny z ikoną na głowie.

–♦–

Przygotowując powyższy tekst, zawędrowałam na fejsbukową stronę pań z Femen. Natknęłam się tam na grafikę przedstawiającą upadający krzyż i stojącą u jego podnóża kobietę z piłą. Grafika natychmiast skojarzyła mi się z plakatem reklamującym polską manifę 11.03.2012. Elementem wspólnym tych grafik jest upadający krzyż, symbolizujący dekonstrukcję/destrukcję katolicyzmu. Plakat manify, zawiera dodatkowo symbole polskiej państwowości, ukazane w pokraczny i nikczemny sposób.

Zaszła jakaś poważna zmiana w społeczeństwach. Do tej pory było tak, że Kościoły atakowała i symbole religijne niszczyła jakaś totalitarna władza oraz spotykało się to z ogólnym potępieniem. Dziś, to przedstawiciele społeczeństwa dokonują barbarzyńskich akcji i pieprzą głupoty że robią to w imię solidarności międzyludzkiej, pokoju, międzynarodowego braterstwa (siostrzeństwa), walki o wolność i tolerancję, liberalizmu. Można odnieść wrażenie, że ktoś pisze kolejne rozdziały do książki Michaiła Bułhakowa „Mistrz i Małgorzata”, lecz niestety nie jest to już fikcja literacka ale realny świat, z realnymi wydarzeniami.

Od kilku lat jesteśmy świadkami ataku pewnych grup na Kościół katolicki, na religię chrześcijańską. Akcja ścinania krzyży wydaje się być nieprzypadkowa i mająca charakter ponadnarodowy, internacjonalny że tak powiem. Poza uderzeniem w religię, mnożą się najróżniejsze akcje atakujące patriotyzm, których inicjatorami są nie tylko celebryci odgrywający w dzisiejszym świecie rolę autorytetów i kreatorów światopoglądu oraz norm etycznych, lecz także przedstawiciele świata polityki. Odnoszę wrażenie, że w naszym kraju trwa ogólnopolska akcja, podczas której dokłada się wszelkich starań, by zniszczyć religijność społeczeństwa i poczucie tożsamości narodowości. Z mediów sączy się magia, tarot, kabała.
Ze środków masowego rażenia oraz z ust medialnych autorytetów, słyszymy że mamy być tolerancyjni. Lecz dlaczego ma to być tolerancja głównie wobec zła – ten nowy antykodeks etyczno-moralny jest już tak silny, że pewne osoby i środowiska zaczynają domagać się nietolerancji wobec dobra.
Żyjemy w czasach jakiegoś ogólnego przewartościowania, do którego niezbędne wydaje się być wyrugowanie ze społeczeństwa patriotyzmu, religijności, poczucia tworzenia narodu. Prowadzona jest intensywna inżynieria dusz i niwelacja społeczeństwa pod przyszłe zasiewy. Czy będą to zasiewy w duchu orficznej filozofii Platona oraz oświeconych kontynuatorów myśli Adama Weishaupta i Aleistera Crowleya?

Reklamy

Ubój rytualny zwierząt na terenie Polski #2

16/04/2012 4 Komentarze

[ Część pierwsza artykułu; część druga artykułu (poniższa); część trzecia ]

˙

Obecnie otwiera się szeroko rynek, ogólnie mówiąc, krajów muzułmańskich dla polskiej wołowiny. Podejrzewam, że w ciągu tego roku ten rynek będzie tak chłonny, że – nie chcę prorokować – może nam zabraknąć wołowiny na rynek polski.

Główny lekarz weterynarii JANUSZ ZWIĄZEK

˙

W pierwszej części artykułu dowiedzieliśmy się, że według ustawy z dnia 21.08.1997 o ochronie zwierząt, nielegalne jest zabijanie zwierzęcia bez uprzedniego pozbawienia go świadomości. W Polsce jednak, za nic ma się prawo i w najlepsze kwitnie proceder zwany w jednych krajach halal, w innych szechita. Mówiąc w skrócie – w pełni przytomnemu zwierzęciu podrzyna się gardło by wykrwawiło się ono do cna – tak każe wyznawcom islamu i judaizmu ich religia. Osoby pragnące uzyskać więcej informacji na ten temat, odsyłam do poprzedniego artykułu.

Trzynastego grudnia 2011, duża część Polaków myślami sięgała do nocy sprzed trzydziestu lat. I tak pani Magdalena Środa pisała swój felieton o korzyściach płynących ze stanu wojennego; metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz mówił: –„Wspominanie stanu wojennego nie jest rozdrapywaniem ran, ale przypominaniem i leczeniem choroby, która wciąż trwa, bo warunkuje myślenie etyczne części naszego społeczeństwa.”– Natomiast poseł Andrzej Celiński w programie „BLIŻEJ” Jana Pospieszalskiego perorował o tym że nie ma co grzebać w papierach leżących po tajnych archiwach i przytaczać przykładów nikczemnych działań różnych prominentnych polityków lecz powinniśmy się skupić na pozytywnych przykładach i chlubnych kartach.
Nie wszystkie jednak osoby w tym dniu dywagowały o przeszłości, część z nich myślami wybiegała w przyszłość, przygotowując bazę i nadbudowę pod różne projekty…

13.12.2011, w siedzibie Głównego Inspektoratu Weterynarii, odbyło się spotkanie dwóch przedstawicieli gminy żydowskiej – Michaela Schudricha i Michaela Alpera z dwoma przedstawicielami Głównego Inspektoratu Weterynarii – Janusza Związka (główny lekarz weterynarii) oraz Michała Walczaka (specjalista w biurze prawnym GIS). [ŹRÓDŁO: http://www.wetgiw.gov.pl/files/aktualnosci/13_1-12-11-informacja-glw.pdf ]

Na spotkaniu zostały uzgodnione procedury warunków uboju i produkcji koszernej na terenie Polski. Ustalono między innymi, że:

Ustanowiony przez Naczelnego Rabina Polski pełnomocnik, otrzymuje polecenie koordynowania przebiegu całej produkcji koszernej. Bez uzyskania certyfikatu na produkcję koszerną wystawionego przez pełnomocnika i jego osobistego nadzoru nad taką produkcją, nie może odbywać się na terenie Polski żadna produkcja koszerna.
Przed wydaniem zgody na produkcję koszerną, pełnomocnik informuje Głównego Lekarza Weterynarii o ubieganiu się przez zakład o zgodę na produkcję koszerną.
Główny Lekarz Weterynarii, prowadzi listę zakładów posiadających certyfikat uprawniający do produkcji koszernej. Wpis na listę następuje po przedstawieniu przez zakład za pośrednictwem powiatowego lekarza weterynarii, kopii certyfikatu wydanego przez pełnomocnika.
Uzgodniono także procedury dotyczące produkcji koszernej z przeznaczeniem na eksport.

˙

W początkach naszej transformacji ustrojowej, podejmowane były różne działania mające stworzyć pozór legalności pewnych przedsięwzięć gospodarczych lub maskirowki, która takowe przedsięwzięcia ochraniała przed wzrokiem wścibskich dziennikarzy oraz prokuratorów. Obecnie, w czasach państwa zdającego egzamin, nie potrzebna jest taka fatyga. W instytucjach państwowych podpisuje  się dokument z definicji i już na wstępie łamiący prawo.

Ubój rytualny zwierząt na terenie Polski #1

09/04/2012 10 Komentarzy

[ Część pierwsza artykułu (poniższa); część druga artykułu; część trzecia ]

˙

Obecnie otwiera się szeroko rynek, ogólnie mówiąc, krajów muzułmańskich dla polskiej wołowiny. Podejrzewam, że w ciągu tego roku ten rynek będzie tak chłonny, że – nie chcę prorokować – może nam zabraknąć wołowiny na rynek polski.

Główny lekarz weterynarii JANUSZ ZWIĄZEK

˙

Jest kilka sposobów, łączy je jedno. Zwierzę podczas uboju musi być w pełni świadome i zginąć na skutek wykrwawienia. Najdłużej trwa agonia u bydła – krowy zachowują świadomość i walczą nawet przez kilka minut od momentu poderżnięcia im gardła.

Są dwie podstawowe metody. Tradycyjnie, wiąże się nogi zwierzęciu, podrzyna gardło i czeka w bezpiecznej odległości na jego wykrwawienie. W nowoczesnej, przemysłowej wersji zwierzę zaganiane jest do metalowego bębna-klatki z otworem na głowę. Gdy zostanie unieruchomione i wystawi głowę z otworu, bęben obraca się o 180 stopni, zwierzę leży w maszynie na plecach. Pod szyją zwierzęcia znajduje się metalowa konstrukcja ograniczająca ruch głową i uniemożliwiająca jej opuszczenie – szyja wciąż pozostaje napięta, by wygodnie  podciąć gardło. Sprawnej osobie powinno wystarczyć jedno cięcie…
Po tej czynności, bęben powraca do pierwotnej pozycji. Na podłogę tryskają strugi krwi, przybierając na sile i słabnąc zgodnie z rytmem serca. Gdy agonia szamoczącego się i w pełni świadomego zwierzęcia zakończy się, cykl jest powtarzany z kolejną sztuką przeznaczoną na ubój.

˙


[rabbi.bendory.com/pix/shechita]

˙

Czas pomiędzy przecięciem głównych naczyń krwionośnych a utratą przytomności wynosi około: 20 sekund u owiec, do 25 sekund u świń, do 2 minut u bydła, do 2,5 lub więcej minut u drobiu, a czasami ponad 15 minut lub więcej u ryb. [ŹRÓDŁO]

Niektóre zwierzęta, ucieczką przedłużają swe życie o kilka minut…

˙

Ubój rytualny zwierząt w islamie nazywa się halal. Musi on spełniać między innymi następujące warunki [źródło]:

  • zwierzę podczas uboju musi być zwrócone głową w kierunku na południowy wschód.
  • jeśli w zakładzie, na linii produkcyjnej, bydło jest ogłuszane w jakikolwiek sposób, co powoduje utratę przytomności, to urządzenia powodujące ogłuszenie podczas produkcji zgodnej z systemem halal muszą być wyłączone.
  • ubój przeprowadza się ręcznie. Polega on na przecięciu żył, tętnic szyjnych oraz tchawicy. Kręgosłup powinien pozostać nienaruszony. Przecięcie pnia nerwowego odcinka szyjnego kręgosłupa zwierzęcia, dyskwalifikuje bydło z kategorii halal. Cięcie musi być szybkie i zdecydowane. Podczas cięcia wymawia się na głos zdanie w języku arabskim: bismillahi Allahu akbar.
  • czas pomiędzy przecięciem głównych naczyń krwionośnych a utratą przytomności, jak wynika z reakcji behawioralnych i centralnego układu nerwowego, wynosi 20 sekund u owiec, do 25 sekund u świń, do 2 minut u bydła, do 2,5 lub więcej minut u drobiu, a czasami ponad 15 minut lub więcej u ryb.

Ubój rytualny w judaiźmie to szechita. Zasady są zbliżone do islamskiego halal [źródło]:

  • zwierzętom przecina się przełyk i arterie jednym cięciem przy użyciu specjalnego noża, odmawiając stosowną modlitwę.
  • zwierzę nie może zostać wcześniej pozbawione świadomości poprzez ogłuszenie jakąkolwiek z dostępnych metod.
  • zabijający (szochet) musi być fachowcem, pobożnym i wykształconym w swojej dziedzinie, dorosłym mężczyzną.
  • nawet przy fachowym, zgodnym z zasadami koszerności zabijaniu pięć przyczyn powoduje niekoszerność mięsa: szehija – zbyt powolne posługiwanie się nożem z przerwą lub zawahaniem, derasa – cięcie połączone ze zbyt dużym naciskiem, chalada – nadmierne wbijanie noża nim rozpocznie się cięcie, hagrama – ześlizgnięcie się noża z właściwego miejsca i ikkur – czyli rozdarcie tkanki, zamiast jej przecięcia.

–♦–

Czy ubój bez uprzedniego pozbawienia świadomości zwierzęcia, jest dozwolony w naszym kraju?

Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt:

Art. 1. 1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
Art. 33. 1a. Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.
Art. 34. 1. Zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje. (..) 3. W uboju domowym zwierzęta kopytne mogą być uśmiercane tylko po uprzednim ich pozbawieniu świadomości przez przyuczonego ubojowca.
Art. 35. 1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1–4 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.

W ustawie o ochronie zwierząt skreślony został art. 34 ust. 5 dający możliwość odstąpienia od obowiązku ogłuszenia zwierzęcia przed jego ubojem (na przykład z powodów religijnych). Tym samym, obowiązek ogłuszania ma charakter ustawowo normatywny. Ustawa zmieniająca weszła w życie z dniem 28 września 2002r. Wraz z nią, wykonywanie ubojów rytualnych na terytorium Polski stało się prawnie nie dopuszczalne.

9 września 2004 r. pojawia się rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi:

& 6 Zwierzęta jednokopytne, przeżuwacze, świnie, króliki i drób dostarczane do ubojni w celu uboju przemieszcza się w sposób określony w załączniku nr. 1 do rozporządzenia.
& 8.1 Zwierzęta, o których mowa w & 6, przed ubojem niezwłocznie ogłusza się przez zastosowanie:
1) urządzenia z zablokowanym bolcem lub
2) urządzenia udarowego lub
3) elektronarkozy lub
4) dwutlenku węgla lub
5) pałki w przypadku małej partii królików.
& 8.2 Przepisu ustęp 1 nie stosuje się do zwierząt poddawanych ubojowi zgodnie z obyczajami religijnymi zarejestrowanych związków wyznaniowych.

Powyższe rozporządzenie, w § 8.2 jest niezgodne z aktem wyższej rangi, które dodatkowo stanowi podstawę prawną do tegoż rozporządzenia (czyli z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt).

–♦–

„Jedna z największych ubojni w kraju, Zakłady Przemysłu Mięsnego Biernacki, od kilku lat nastawiła się głównie na ubój rytualny. Podobno jako pierwsi w Europie mieli klatkę do unieruchamiania zwierząt. Od 8 lat produkują mięso koszerne, od 5 lat – halal. Zatrudniają specjalną ekipę 30 pracowników tylko do uboju koszernego, wyznawców judaizmu, certyfikowanych szohetów i superwizorów, którzy nadzorują ubój oraz proces przygotowania mięsa. Zatrudniają również na stałe pracowników wyznania muzułmańskiego. Na liście polskich ubojni halal, publikowanej przez Ambasadę Polską w Egipcie, jest również Animex w Morlinach (w styczniu zaprzestał uboju na mięso wołowe) i mniejsze zakłady, jak Rzeźnia Delicjusz, Zakłady Mięsne Mokobody Kraspol, Piotrex, Łuniewscy. Na ogół nie zatrudniają one na stałe muzułmanów, tylko kooperują z rzezakami licencjonowanymi przez Radę Imamów Ligii Muzułmańskiej RP. Ubój rytualny musi się opłacać, bo wciąż dołączają nowe rzeźnie. W zeszłym roku Polski Koncern Mięsny Duda (ścisła czołówka branży mięsnej), w tym roku – PPHU Kowalczyk”. [ŹRÓDŁO]

Wykaz ubojni halal na terenie Polski, które zostały zatwierdzone przez Muzułmański Związek Religijny: cairo.trade.gov.pl/en/download/file/f,8550

Na zakończenie tego tekstu, kilka „kwiatków” dokumentujących stosunek posłów do aktualnego stanu prawnego (kultury prawnej), dominacji ustawy nad rozporządzeniem oraz stosunku do praw zwierząt, humanitaryzmu oraz nacisków społecznych:

26.01.2012 Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Wystąpienia posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, roku dotyczące sytuacji na rynkach rolnych, działań na rzecz eksportu i funkcjonowania funduszu promocji:

Zmiany klimatyczne powodują, że w tych krajach rolnictwo jest w stanie zaniku, ubywa ziemi uprawnej, natomiast przybywa, i to w sposób bardzo wyraźny, mieszkańców. Również setki milionów turystów, którzy odwiedzają te rejony, powodują, że do tych krajów trzeba się starać dotrzeć z produktami, naturalnie wpisanymi w ich kontekst kulturowy i religijny, to jest sprawa oczywista.
W tym miejscu chcę zwrócić uwagę, by w ustawie o ochronie zwierząt, która trafiła do Sejmu i została zgłoszona jako projekt obywatelski, resort rolnictwa bardzo uważnie pilnował zapisów dotyczących zwierząt hodowanych przez polskich rolników, jak również np. uboju rytualnego. Ustawa wprowadza całkowity zakaz uboju rytualnego w Polsce, ponieważ tego typu derogacje występują we wszystkich krajach UE. A to, czy będziemy mogli np. eksportować polskie kurczaki do krajów arabskich, zależy od tego, czy zostanie spełniony wymóg systemu halal związany wyłącznie z oceną przez uprawnionego imama i również od sposobu prowadzenia uboju właśnie rytualnego. Nad tym trzeba pracować i tego pilnować, żeby się nie okazało, że w trosce o dobro zwierząt zamkniemy sobie dostęp do innych rynków, tak jak kiedyś zrobiliśmy z tuczem gęsi i kaczek na stłuszczone wątroby, a inni się z tego cieszą.

˙

16.02.2012 Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi (nr 14)
Informacja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o programie polityki Rady Ministrów w stosunku do działu administracji rządowej „Rolnictwo”. Główny lekarz weterynarii Janusz Związek:

Obecnie otwiera się szeroko rynek, ogólnie mówiąc, krajów muzułmańskich dla polskiej wołowiny. Podejrzewam, że w ciągu tego roku ten rynek będzie tak chłonny, że – nie chcę prorokować – może nam zabraknąć wołowiny na rynek polski.
Chcę zaznaczyć, że w zeszłym roku Polska była numerem jeden w eksporcie wołowiny do Turcji. Praktycznie większość wołowiny wyprodukowanej w Polsce (zwierzęta były ubijane w dużych zakładach) została wyeksportowana do Turcji i innych państw muzułmańskich. W tej chwili bardzo poważnie zainteresowane są również Arabia Saudyjska i Izrael. W styczniu byłem w Izraelu i rozmawialiśmy m.in. o sprzedaży zwierząt żywych i mięsa wołowego. Biznesmeni izraelscy określili, że są w stanie zakupić u nas od 100 do 300 tysięcy sztuk zwierząt albo mięsa.

˙

Całkowity zakaz uboju zwierząt bez uprzedniego pozbawienia ich świadomości obowiązuje w Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Islandii, Nowej Zelandii. Dołączyć mają Holandia i Belgia.
U nas działa w oficjalny sposób kilkadziesiąt ubojni, w których wykonuje się uboju opisanego w powyższym artykule. Wygląda na to, że staliśmy się jednym z głównych (o ile nie głównym) dostawców mięsa z uboju z zachowaniem pełnej świadomości zwierzęcia, do krajów islamskich oraz Izraela. Jeśli chcielibyśmy zapewnić wyżywienie dla wszystkich wyznawców tych religii w naszym kraju, wystarczyłaby jedna ubojnia i to pracująca kilka-kilkanaście dni w roku. My natomiast, nie dość tego że ubojni tych mamy kilkadziesiąt to dodatkowo zamierzamy podnieść ilość zwierząt zabitych zgodnie z zasadami halal lub szechita do takiej ilości, że główny lekarz weterynarii obawia się iż może zabraknąć zwierząt rzeźnych dla Polaków.

ciąg dalszy