Gdzie jest kasa?

Trwa odsysanie naszych pieniędzy, przeznaczonych na emerytury. Właśnie dowiedzieliśmy się, że:

Z kont emerytalnych w ZUS zniknęło ponad 8 mld zł…
Znikły środki emerytalne należące do osób, które pobierały rentę i zmarły, nie dożywszy emerytury. Po śmierci uprawnionych, zawartość należących do nich kont emerytalnych powinna zostać przeniesiona na fundusz rentowy, ale tego nie zrobiono.

˙

Natomiast kilka miesięcy temu, pojawił się pomysł by:

200 mld zł z naszych oszczędności z II filaru przeznaczyć na rozwój kraju. Z ponad 235 mld zł zgromadzonych do tej pory przez OFE, 83 mld zł jest zainwestowanych na giełdzie.

˙

„Sprywatyzowano” około 80-90% majątku polskiego. Kasa uzyskana za to… rozpłynęła się. Kończy się też towar do sprzedaży, źródełko w postaci polskiego majątku trwałego wysycha.
Polityka pijaka sprzedającego meble, sprzęt AGD z mieszkania stanie się zaraz niemożliwa bo mieszkanie jest prawie puste. Pijak przepija także pieniądze przeznaczone na przyszłość swych dzieci (vide sięgnięcie do rezerwy demograficznej, która miała być uruchomiona za około 20 lat).
Zadałam sobie trud podsumowania ile Polska uzyskała ze sprzedaży majątku od początku przemiany ustrojowej.

Dane na temat przychodów z prywatyzacji, dostępne są dla wszystkich zainteresowanych pod adresem Ministerstwa Skarbu Państwa.
Od 1989 do 2010 roku, z tytułu prywatyzacji, wpłynęło w postaci przychodu około 130 mld pln.
Porównajmy – w Otwartych Funduszach Emerytalnych z naszych składek uzbierało się od początku istnienia tych struktur, czyli 1999 roku – 235 mld pln. Z całej prywatyzacji od 1989 roku, wpłynęło do kasy państwa około 130 mld pln.  Gdy zestawimy te dwie wartości (wiem, że to nieuprzejme z mojej strony wobec państwa, że szastam wiedzą matematyczną zdobytą dzięki niemu), okazuje się że mogliśmy być faktycznymi właścicielami/udziałowcami całego naszego sprywatyzowanego majątku, a zostałoby jeszcze około 100 mld na jego unowocześnienie oraz doinwestowanie, rozwój.
Co mamy w zamian tego? Posiadamy nędzne pozostałości po dawnym majątku Polski, przeszło 900 miliardów złotych długu, przeszło 40 miliardów rocznie odsetek od tegoż długu oraz perspektywę na emeryturę, o której członek rządu mówi:

Muszę panią zmartwić, bo ja nie za bardzo wierzę w państwowe emerytury – odparł z rozbrajającą szczerością Waldemar Pawlak. – Staram się zabezpieczyć sobie przyszłość przez oszczędności i dobre relacje z dziećmi, bo wydaje mi się, ze to będzie pewniejsze niż te różne państwowe chimeryczne rozwiązania – dodał uśmiechnięty.

Reklamy
  1. Katon Najmłodszy
    15/03/2012 o 4:41 pm

    Wszyscy udajemy. Wyborcy udają mądrych, politycy udają głupich, ale kiedyś to się skończy.

    • 15/03/2012 o 6:34 pm

      Uhm; fizycy teoretyczni snują nawet domniemania na ten temat. Skończy się wielką osobliwością, do której dojdzie albo w wyniku Wielkiego Krachu, albo Wielkiego Chłodu (zdania są tu podzielone).
      Bo nie wierzę, aby zakończyło się wraz z prozaiczną ewolucją naszego Słońca do etapu czerwonego olbrzyma, ONI rozpełzną się po wszechświecie zasiedlając różne zakamarki galaktyk i wyginął dopiero wraz z końcem naszego wszechświata :>
      Dziękuję za wizytę :)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: