Strona główna > finanse, gospodarka, polityka > GAZ W ŁUPKACH początki÷2011

GAZ W ŁUPKACH początki÷2011

Gdy kilka lat temu, gaz łupkowy zagościł w mediach, rozbudził emocje – swe nadzieje, obawy oraz plany zdążyli wyrazić wszyscy zainteresowani naukowcy, politycy, ekonomiści i lobbyści. Także przedsiębiorcy, a wśród nich zarówno ci jawnie i w otwarty sposób inwestujący w eksploatację gazu łupkowego, jak i ci ukrywający się w gąszczu inwestorów pośrednich oraz swych agentów wpływu.

Oto jak cały temat kształtował się w miarę upływu czasu. Teksty są pozbawione jakichkolwiek komentarzy z mojej strony – komentarze, zamieszczam nie wplecione w tekst lecz zbiorczo na zakończenie całego artykułu.

˙

–♦–

Koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego (pola czerwone) oraz gazu ziemnego (pola szare)

Koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego (pola czerwone) oraz gazu ziemnego (pola szare).
Spis firm, którym udzielnono koncesji poszukiwawczych [PDF], stan na 01.2012, źródło http://www.mos.gov.pl

–♦–
ROK 2003
  • Amerykanie zdominowali technologię wydobywania gazu łupkowego. Niezależne amerykańskie firmy zajmujące się odwiertami pod wodzą Deveon Energy Corp, połączyły odwierty pod niemożliwym kiedyś do osiągnięcia kątem, znane jako odwierty horyzontalne, z rozłupywaniem hydraulicznym, czyli „crackingiem” – starszą technologią w której skała iłowa jest rozłupywana przy pomocy wzbogaconej chemicznie wody, pompowanej pod ziemię wraz z piaskiem.
ROK 2009
ROK 2010
  • W styczniu 2010 ma miejsce światowa premiera filmu dokumentalnego GASLAND.

Cena gazu dla krajowych odbiorców Gazpromu.

  • Koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego, posiadają wszystkie największe koncerny amerykańskie. Mają do nich dołączyć też firmy z Francji oraz Włoch. Pojawiają się także inwestorzy związani już interesami z rynkiem polskim – George Soros.
  • Czy Polska nie zmarnuje szansy na gazowe eldorado? Gaz leżący pod polską ziemią jest własnością państwa. Firma, która go znajdzie, będzie musiała negocjować z rządem podział wpływów. Zdaniem Andrzeja Szczęśniaka trzeba stworzyć nowy system rozliczeń, najlepiej na wzór Rosji, gdzie średnio 60 proc. przychodów z ropy i gazu trafia do kasy państwa. Gdy ceny surowców rosną, udział państwa w zyskach sięga nawet 90 proc. Na razie Polska uzyskała z koncesji poszukiwawczych 22 mln zł. Tyle nie kosztuje nawet jeden odwiert.
˙
ROK 2011

Maj 2011
Lipiec 2011
Sierpień 2011
Wrzesień 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Grudzień 2011

˙

cdn. (chyba)

–♦–

˙

Dlaczego nie można było poczekać na przykład dziesięciu lat i przeznaczyć ten czas na rozsądną legislację, a także na rzetelne badania na temat wpływu na środowisko z eksploatacji łupków z wykorzystaniem obecnej technologii?
Cała scena polityczna, od lewej do prawej, trąbi że kto sprzeciwia się poszukiwaniu i wydobyciu gazu łupkowego – ten ma interesy zbieżne z rosyjskimi.
 Więcej, buduje się atmosferę pośpiechu — wsiadajmy bo nam pociąg ucieknie. Można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia nie z zasobem geologicznym sprzed milionów lat, lecz z programem telewizyjnym, w którym oferuje się sokowirówkę/suszarkę/zestaw noży kuchennych, podaje na wizji numer telefonu i mówi: „Zadzwoń już teraz, nie czekaj. Podnieś słuchawkę telefonu i skorzystaj z naszej niecodziennej oferty. Nie myśl, nie racjonalizuj zakupu, nie zastanawiaj się nad jego przydatnością – kup już teraz. Dzwoń!”.
Skąd ten pośpiech?!

Czy działanie firm w ramach koncesji poszukiwawczych jest w jakikolwiek sposób kontrolowane w aspektach wpływu na środowisko oraz mieszkańców? Reportaż śledczy TVN, na temat pierwszych skutków poszukiwań gazu, jakie mają miejsce na terenie Polski budzi bardzo istotne, uzasadnione wątpliwości ku temu. Henryk Jacek Jezierski, główny geolog kraju, mówi, że amerykanom zależy na wydobyciu nieszkodliwym dla środowiska. Czy koncesjonariusze mieli powiedzieć że zależy im tylko na gazie, a ewentualne negatywne reperkusje wtłaczania dziesiątek ton chemikaliów oraz setek tysięcy ton wody w głąb ziemi mają „gdzieś”?! Oczywistym jest że inwestorom z USA bardzo zależy. Ty bardziej, że 71 koncesji poszukiwawczych wydano w oparciu o stare prawo, które nie nakładało obowiązku informowania, jak odwierty wpływają na srodowisko oraz ludzi (tym samym, urzędy nie mają możliwości kontrolnych).

Czy musimy być krajem przeprowadzającym eksperymenty, na których bazują później inne kraje?
„Taki byłby model postępowania w innych krajach”. Czyli fachowcy od łupków będą u nas eksperymentować. Mieliśmy polski model demokracji, polski model prywatyzacji a teraz staniemy się poligonem, gdzie testuje się wyciskanie gazu ze skał. Czemu politycy tak zadziwiająco są jednogłośni w temacie gazu, a osoby pragnące zatrzymać się i zastanowić aby nie popełnić błędu – określa się mianem agentury rosyjskiej?!

Zasoby wodne Polski są nieznacznie większe od Egiptu, czyli kraju uchodzącego za pustynny. Skąd będzie czerpana woda do wytłaczania gazu ze skał, a także co będzie się działo z już wykorzystaną wodą, zanieczyszczoną dodanymi chemikaliami oraz wypłukanymi ze skał substancjami?

No i na zakończenie, a propos informacji o tym że 20% koncesji jest w rękach rosyjskich. Czy proces koncesyjny był ochraniany przez odpowiednie polskie służby?

Reklamy
  1. Misio
    09/03/2012 o 7:12 pm

    Ja uważam, że powinni wydobywać, a wybuchające krany to stara technologia, która nie będzie już miała powtórki.

  2. 11/03/2012 o 7:38 am

    Cały temat gazu łupkowego w naszym kraju, przypomina mi „urynkowienie” polskich stoczni w 2009 roku przez słynnego, niewidzialnego inwestora katarskiego oraz słowa Donalda Tuska: – „Mnie jest zupełnie wszystko jedno, czy to kupił handlarz bronią, bursztynem czy kiełbasą. My nie mamy pieniędzy, kupił ten, kto je ma, dla mnie jest ważne, żeby stocznie produkowały.”–
    Wiemy, jak temat ten wygląda obecnie.

    No i jeszcze, co do popularnego w środowisku prawicowym oskarżania o sprzyjanie RU, wobec osób zalecających ostrożność i rozwagę w temacie gazu z łupków — uważam takowe oskarżenie za zgrabnie pomyślany i rozprowadzony wirus umysłu.
    Jak najskuteczniej zneutralizować osoby, które stanowiłyby potencjalne środowisko, z którego mogłyby wyjść akcje protestacyjne przeciw łupkom (czyli środowisko patriotyczne, propolskie)? Ano najskuteczniej zamknąć im usta lub wręcz przeflancować na swoją stronę, wtłoczeniem im do głów, że sprzeciwiając się eksploatacji gazu łupkowego, sprzyjać będą interesom rosyjskim.

  3. 07/05/2012 o 8:21 pm

    Misio :

    Ja uważam, że powinni wydobywać, a wybuchające krany to stara technologia, która nie będzie już miała powtórki.

    Ponieważ metan zmienił właściwości fizyczne i po zamianie łupków w błoto, po wyparciu gazu przez wpierdzielenie do ziemii tysięcy ton wody i dziesiątek ton chemikali, skieruje się prosto do rurek firmy wydobywczej?

    Technologia się zmieniła przez kilka lat?! Jedyna zmiana polega zmianie lokalizacji stosowania tej technologii — z kontynentu Ameryki Północnej przejechała do PL.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: